Ah Jezu na samą myśl, że całe wakacje spędziłam na obozie dla trudnej młodzieży mnie wkurza. Dwa miesiące nauki, że pięść to nie rozwiązanie i żeby mówić spokojnie i szeptem zamiast pyskowania. Oh Boże.. Ale i tak mam szczęście, że moja mamusia nie dała mi innej kary bo bym wykitowała chyba. A czemu ta cała szopka i tak dalej? Bo pobiłam się z tym klasowym plastikiem i wielkie halo.
no zapowiada się niźle i czekam na dalsze
OdpowiedzUsuńdziękuję za uznanie :>
UsuńZapowiada się ciekawie :D Czuję, że będzie to oryginalnie opowiadanie.Będę wpadać a w międzyczasie zapraszam cię na http://turn-back-time-with-one-direction.blogspot.com/ :) Jeżeli możesz poinformuj mnie o nowym rozdziale :) czeekam na 1 <3
OdpowiedzUsuńtwojego bloga czytam :)
Usuńciekawy pomysł na nagłówek
OdpowiedzUsuńdziękuję bardzo ;*
UsuńPodoba się
OdpowiedzUsuńdziękuję
Usuń